poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Graj i zarabiaj - czyli E-Sport


E-sport staje się coraz bardziej popularny. Rzesze graczy jeźdżą na turnieje i mistrzostwa, aby sprawdzić swoje umiejętności, a jednocześnie współzawodniczyć z innymi. 
Co ciekawe, taka forma rozrywki może być dochodowa.

Coraz więcej osób spędza czas, grając w wszelkiego rodzaju gry komputerowe. O ile zajęcie to wydaje się czasochłonne, to dla niektórych stało się źródłem dodatkowego dochodu. Okazuje się więc, że można połączyć pracę z przyjemnością i czerpać zyski, grając w swoją ulubioną grę.
Rynek gier internetowych wart jest ponad 15 miliardów dolarów. Nie dziwi więc fakt, że każdy chce ukroić kawałek tego tortu. Oczywiście wytwórnie zgarniają większość tej sumy, ale zwykli gracze też potrafią na tym skorzystać. Zastanawiają się więc, jak zarabiać na grach. Okazuje się, że najbardziej dochodowym sposobem jest uczestnictwo w turniejach i mistrzostwach.
Wiąże się to jednak z wieloma wyrzeczeniami. Aby dojść do perfekcji, trzeba poświęcić ogromną ilość czasu. Ale czego nie robi się dla sławy i pieniędzy? Bo głównie o to chodzi w tego typu eventach. Gracze mają możliwość zarobienia sporych pieniędzy (na arenie międzynarodowej są to kwoty rzędu 30-50 tys. euro za zwycięstwo w finale) oraz zdobycia popularności (transmisje finałów turniejów międzynarodowych przyciągają nawet kilka milionów fanów).
Nie trzeba jednak być najlepszym na świecie. Wystarczy być najlepszym na szczeblu regionalnym, aby zgarnąć niezłą sumę pieniędzy. Przykładem mogą być ostatnie finały regionalne w League of Legends, gdzie pula nagród wyniosła ogółem 3 miliony dolarów.
Wyraźnie więc widać, że zarabianie na grach może być opłacalne. Niestety, tak jak sportowiec-amator nie weźmie udziału w olimpiadzie, tak i gracz-amator nie wystartuje w międzynarodowych mistrzostwach. Trzeba być po prostu najlepszym, a to nie jest wcale takie łatwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz